Berlin alternatywnie : trasa street art

Berlin mural street art
Selfie ze śmiercią. Mój ulubiony mural w Berlinie.

Berlin to miasto wprost stworzone na weekendowy wypad. Stolicę Niemiec poznać można na setki sposobów – to kulturowy, historyczny i kulinarny tygiel. Zgodnie z moją filozofią unikania najbardziej zatłoczonych i obleganych punktów miasta opisaną TUTAJ, proponuję poznać Berlin trochę „od kulis”. Trasa street art poprowadzi przez mniej znane dzielnice miasta. Podczas weekendu Berlin zamieni się dla nas w uliczną galerię.

1.RAW-Gelände : postindustrialna galeria miasta

Zaczynamy w miejscu absolutnie magicznym, które ciągle pomijane jest przez większość przewodników opisujących Berlin. RAW-Gelände to teren po dawnej stacji napraw pociągów. Zaniedbany, postindustrialny teren w ostatnich latach zyskuje nowe życie. Dawniej odrapane ściany pokrywają się kolorowymi graffiti i muralami o niebanalnym przekazie. W opuszczonych halach produkcyjnych otwierane są kolejne kluby alternatywne, na których wieczorami (zwłaszcza latem) bawi się młodzież z całego miasta. Pozornie opuszczone budynki skrywają też niejeden warsztat artystyczny i galerię. Znajdziemy tu też ściankę wspinaczkową i budki z przyzwoitym jedzeniem.

RAW-Gelände
RAW-Gelände to galeria, warsztat i imprezownia w jednym.

Jeśli macie tylko kilka godzin w Berlinie, przyjedźcie właśnie tutaj! Dzielnica budzi się do życia dopiero po południu, ale także rano spacer pozornie wymarłymi uliczkami RAW-Gelände i spokojna kontemplacja ulicznych dzieł sztuki dostarczyć może niezapomnianych wrażeń. Jeśli potraficie się wspinać lub chcecie przywieźć z Berlina niecodzienną pamiątkę, warto zajrzeć na ściankę lub wejść do jednego z tutejszych warsztatów.

RAW-Gelände
Wszechobecne w RAW-Gelände budki fotograficzne.

Wydawać by się mogło, że kluby zorganizowane w dawnej stacji napraw pociągów nastawione będą na ubogich studentów. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że RAW-Gelände to dzielnica dla najbogatszej i lewicującej śmietanki miasta. Wejściówka do jednego z tutejszych klubów to wydatek około 250 EUR (drinki wliczone w cenę). Cena za lożę jest jeszcze wyższa, nawet 500 EUR. W zamian dostajemy możliwość spędzenia czasu w fotelu postawionym pod palmami, z widokiem na basen, przy dźwiękach muzyki alternatywnej… Mimo wszystko cieszyłem się, że RAW-Gelände zwiedzałem z samego rana.

street art berlin RAW-Gelände
Perkoz dwuczuby nurkuje w basenie. Wieczorami bawi się tutaj bogata elita Berlina. Rankiem miejsce jest dostępne dla wszystkich.

Osobiście najsilniej zapadły mi w pamięć dwa murale. Pierwszy z nich ukazuje mężczyznę wyrywającego chłopcu z ręki kamień. W agresywny sposób wydaje się tłumaczyć dziecku konsekwencje rzucania kamieniami. O jego obłudzie może świadczyć schowany za plecami pistolet. Twarze zarówno chłopca, jak i mężczyzny, wykrzywione są przez wściekłość, scena rozgrywa się w apokaliptycznej scenerii. Całość wydaje się ilustrować jak przemoc kiełkuje od najmniejszych lat, zamieniając kamień na pistolet i obracając świat w ruinę.

blog podróżniczy berlin
Zatytułowałem go „Przemoc”.

Drugi mural, na który chciałem zwrócić Waszą uwagę, to „Selfie ze śmiercią”. W dobie wszechobecnych aparatów cyfrowych, szukania coraz to nowych, szokujących ujęć łatwo zatracić wrażliwość i świadomość tego, co widzimy przez wizjer aparatu. Czy na karcie pamięci naprawdę musimy utrwalić każdy szczegół naszej wycieczki?

Jak dotrzeć do RAW-Gelände? Metrem jedziemy do stacji Warschauerstrasse. Po wyjściu z pociągu skręcamy w stronę mostu Warschauer Brücke i ulicy Revaler Strasse. Po prawej stronie widać będzie pierwsze, pozornie odstraszające wyglądem, odrapane budynki. Wejście znajdziemy od ulicy Revaler Strasse.

street art berlin murale
Piękne oblicze street art.

2.Projekt „One Wall One Mural” nad jeziorem Tegel

Kolejne fantastyczne miejsce na spędzenie udanego popołudnia. Jeśli klimaty postindustrialne do Was nie przemawiają, wybierzcie się na wycieczkę nad jezioro Tegel. Jak dotrzeć nad jezioro? Metrem U6 jedziemy do stacji Alt-Tegel. Z tego miejsca spacerem przechodzimy przez spokojną dzielnicę Brandenburg, która kiedyś była oddzielnym miasteczkiem.

Już sam spacer uliczkami Brandenburg to doświadczenie zupełnie innego Berlina. Przy cichych i wąskich uliczkach stoją jednopiętrowe domy. Mieszkańcy niespiesznym krokiem podążają za swoimi sprawami. Tu łatwiej niż w centrum Berlina uchwycić uśmiech przechodnia i usłyszeć pozdrowienie. Atmosfera tchnie spokojem.

Jezioro Tegel
Jezioro Tegel.

Jezioro Tegel stanowi przedłużenie tego nienarzucającego się świata. Przy brzegu stado kaczek, gęsi i łabędzi wyczekuje spacerowiczów i przynoszonego przez nich regularnie jedzenia. Liczne punkty widokowe, ławki i alejki pozwalają zapomnieć o zgiełku miasta i prawdziwie się odprężyć. Po kilkunastu minutach medytacji nad brzegiem jeziora z czystym i otwartym umysłem można ruszyć dalej.

One Wall One Mural to projekt sześciu murali namalowanych na trzech 13-piętrowych wieżowcach pomiędzy ulicami Bernauer Strasse i Namslau Strasse. Od strony jeziora i stacji Alt-Tegel najłatwiej dotrzeć tam aleją wzdłuż jeziora: Borsigdamm. Pierwszy z murali, który dostrzec można idąc od strony jeziora jest też muralem najbardziej rozpoznawalnym. Wspólne dzieło Super A i Collina van der Sluijs przedstawia przepięknego, barwnego ptaka namalowanego z niespotykaną na muralach dbałością o detale.

Ptak mural Berlin
Wielobarwny ptak przepięknie komponuje się na tle jesiennych drzew.

Kolejne dzieło budziło dużo kontrowersji. Niełatwo było je zaakceptować mieszkańcom pomalowanego bloku. Przedstawia zakrwawioną dziewczynkę oraz postać podobną do świętego Sebastiana przybitą strzałami do nagiego drzewa w zimowym lesie. Ponure, mroczne, depresyjne. Czasem sztuka próbuje dotrzeć do widza właśnie w ten sposób.

Mural Berlin blog podróżniczy
„Krwawy” mural budzi kontrowersje. Pytanie o interpretacje pozostaje otwarte.

I jeszcze trzeci mural, który warto obejrzeć na koniec wycieczki. Fintan Magee, artysta z Australii namalował parę rozdzieloną przez wojnę. Stąpają oni po zgliszczach swego dawnego życia, patrząc każde w swoją stronę, gdzieś w chmury, w stronę przyszłości. Dziecko trzymane przez kobietę pozwala patrzeć z optymizmem na odradzającą się po wojnie historię. Rośliny wyrastające na zgliszczach także mogą symbolizować nowe życie. Dlaczego jednak ta, która wyrosła najwyżej, zaczyna się od góry palić?

blog podróżniczy Berlin
Rozdzielona wojną para.

3.Murale przy Wilhelmstrasse

Czas na chyba najbardziej kolorowy, radosny i niosący optymistyczne przesłanie mural w Berlinie. Mowa o dziele Jadore Tong aka S.Y.R.U.S namalowanym na bloku przy ulicy Wilhelmstrasse 7. Mural przedstawia wielobarwnego słonia w wyciągniętą trąbą bawiącego się balonem – kulą ziemską. Obraz świetnie odcina się na tle boiska do koszykówki i oszałamia kolorystyką. Przekaz wymalowany przez Jadore Tong jest jednoznacznie pacyfistyczny i proekologiczny: w postać słonia wmalowane są hasła RESPECT, UNITY, LOVE…

Słoń mural Berlin
Słoń bawiący się kulą ziemską.

Warto wspomnieć o drugim muralu znajdującym się na sąsiadującym budynku. Tutaj podziwiać możemy dzieło unikalne: oto cały budynek, wszystkie jego ściany zostały pokryte muralem. Mi najbardziej spodobała się część wyśmiewająca wszechobecną telewizję i jej wpływ na naszą wiedzę o świecie i relacje społeczne.

telewizja mural Berlin
Telewizja kłamie?

4. Murale w dzielnicy Kreuzberg

Wracamy w okolicę stacji metra Warschauerstrasse, gdzie rozpoczęliśmy zwiedzanie. W dzielnicy Kreuzberg znajdziemy przynajmniej dwa godne uwagi murale, namalowane przez światowe gwiazdy tego formatu.

Yellow Man braci Os Gêmeos

Klasyka gatunku. Brazylijscy bracia Os Gêmeos malują w charakterystyczny sposób. Ich postaci wyróżnia żółta twarz i cienkie kończyny. Yellow Man namalowany w Berlinie wygląda na przygnębionego. Opuszczone ramiona, zaniedbana sylwetka i strój pracownika korporacji przywodzą na myśl osobę zmęczoną życiem i pozbawioną złudzeń. O godzinie 16:29 stoi chyba w drzwiach wyjściowych z pracy. Gdzie pójdzie dalej? Obraz mąci nieco chusta „arafatka” zawiązana na szyi, dawny symbol antywojennego oporu. I te ręce jakby sztywno wygięte na baczność…

Yellow Man Berlin
Yellow Man autorstwa braci Os Gêmeos.

Mural znajdziemy przy ulicy Oppelner Strasse.

Pink Man namalowany przez BLU

Kolejna sława na ulicach Berlina. Potworna postać utworzona z nagich, kurczowo w siebie wczepionych ludzkich ciał ma właśnie pożreć jedynego „odmieńca”. Tu interpretacja jest powszechnie przyjęta, co nie znaczy, że inne przemyślenia są zabronione! Stworzony z identycznych, pozbawionych detali różowych ludzi potwór symbolizować ma ustrój faszystowski. Silny siłą strachu i braku odmienności system pożera odmieńca, jedyną postać namalowaną z dbałością o detale.

Pink Man mural Berlin
Pink Man autorstwa BLU.

Konformizm, brak zgody na odmienność, strach przez obcymi może prowadzić do narodzin zbrodniczej ideologii. W dzisiejszych czasach przesłanie wydaje się nader prawdziwe i aktualne.

Pink Man mural Berlin
System pożera niepokornych.

5.East Side Gallery Berlin

Ostatni punkt na trasie wycieczki to klasyka. East Side Gallery to najdłuższy fragment muru berlińskiego w mieście. Dziś chroniony jako zabytek, od strony Berlina Wschodniego cały pokryty jest muralami. Przewodnim motywem dzieł jest oczywiście wolność, krytyka komunizmu i marzenia o świecie idealnym. To jedyne miejsce, które przyciąga rzesze turystów. Na spokojne oglądanie murali raczej nie mamy co liczyć. Mimo wszystko warto się tu udać by zobaczyć miejsce, które do dziś inspiruje twórców graffiti i murali w Berlinie i na świecie.

East Side Gallery Berlin
„Nie wybaczycie mi miłości”

East Side Gallery Berlin znajdziemy przy Mühlenstraße. Dobrym punktem wypadowym by rozpocząć zwiedzanie jest znowu stacja Warschauerstrasse, zapiszcie ją sobie dobrze w notatnikach!

Moje ulubione murale zdecydowanie nawiązują do wolności, rozumianej tak rozmaicie:

Berlin murale East Side Gallery
Razem z Gosią przy naszym ulubionym muralu.

Pomogłem? Zainteresowałem? Doceniasz to, co robię? Podziękuj mi osobiście dołączając do grona fanów na Facebooku - dla Ciebie to jedno kliknięcie, u mnie tyle radości :)

blog podróżniczy okiem miszy

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Berlin alternatywnie : trasa street art"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Basia
Gość

ale piękne są te murale! Echh, chyba czas zmienić trochę myślenie o Berlinie. Dzięki!

wpDiscuz