Jak rozsądnie oszczędzać w podróży?

Jak oszczędzać w podróży
Jak efektywnie oszczędzać w podróży?

Słyszałem to już za wiele razy – podróżowanie jest drogie, nie stać mnie na wyjazdy, gdybym był bogaty… Gdy próbuję wyjaśniać, że podróżować można tanim kosztem słyszę znowu – nie będę spać pod namiotem, tułaczka jest nie dla mnie, boję się autostopu. Zacząłem się nad tym wszystkim mocniej zastanawiać. Czy rzeczywiście wybór sposobu podróżowania ogranicza się do tego między luksusowym wyjazdem all inclusive a tułaczką autostopem w ramach Couchsurfingu? A może na podróż życia trzeba oszczędzać całe życie?

W tym wpisie postaram się Wam przekazać moją filozofie podróżowania. Osobiście uważam, że zarówno zamykając się w luksusowym hotelu, jak i chorobliwie oszczędzając na każdym kroku tracimy to, co w podróżowaniu jest dla mnie najważniejsze: jego autentyzm i doświadczenie lokalnej rzeczywistości.

To jak rozsądnie oszczędzać w podróży?

Noclegi

Zacznijmy od spraw podstawowych – na wielu aspektach podróży można rozsądnie oszczędzać. Wybranie luksusowego hotelu nie przybliża, a raczej oddala nas od codziennego życia w odwiedzanym kraju. Zamykamy się w komfortowej bańce, by bezpiecznie zza szyby obserwować toczące się życie uliczne. Ja nierzadko specjalnie decyduję się na nocleg w miejscu mniej renomowanym, pozornie gorszym właśnie po to, by potencjalnie być bliżej ludzi.

tani nocleg blog podróżniczy
Czy to jedyny sposób na tani nocleg?

B&B

Doskonałym wyborem jest dla mnie nocleg w pensjonatach typu B&B. Pensjonaty takie najczęściej służą jako źródło dodatkowego zarobku dla właścicieli, którzy sami mieszkają w tym samym budynku. Zatrzymując się w B&B mam możliwość poznania realnych warunków życia mieszkańców zwiedzanego miasta, porozmawiania z właścicielami i zjedzenia typowego lokalnego śniadania. Właściciele jak nikt inny znają też miejscowe restauracje, w których stołują się zwykli mieszkańcy, potrafią też polecić ulubione punkty miasta, o których nie wspomina żaden przewodnik. Tyle korzyści w jednym!

Pensjonat B&B to raczej dodatkowe, niż główne źródło dochodu dla jego właścicieli. Otwierają oni B&B z myślą o otwarciu się na przyjezdnych, z naturalną chęcią pomocy podróżnym. Takie podejście gwarantuje, że w B&B nie zostanę potraktowany bezosobowo, z doklejonym hotelowym uśmiechem, tylko indywidualnie – jak przede wszystkim człowiek, a dopiero potem klient.

Jak szukać pensjonatów B&B? Najlepszym sposobem jest założenie konta w serwisie Airbnb. Korzystając z tego linka, dostaniecie dodatkowe pieniądze na Waszą pierwszą podróż, zachęcam!

Wynajem mieszkania

Inną wartą polecenia opcją jest wynajem mieszkania, lub pokoju w mieszkaniu. Za pośrednictwem wspomnianego serwisu Airbnb mamy możliwość wynajęcia mieszkania od osób prywatnych. Jak to działa? Bardzo podobnie do wyszukiwarek hotelowych. Podając miasto i daty przyjazdu otrzymujemy listę dostępnych ofert. Różnią się one standardem, lokalizacją, dodatkowymi opcjami, zupełnie jak hotele.

Zalety? Dla mnie największa to chyba… kuchnia. Wynajmujemy w końcu zwykłe mieszkanie, z jego wszystkimi udogodnieniami. Mając do dyspozycji kuchnię mogę gotować we własnym zakresie, oszczędzając dużo pieniędzy na stołowaniu się w restauracjach. Mieszkanie jest najczęściej dużo bardziej przestronne od hotelowego pokoju. Na wyposażeniu znajdę meble i sprzęty, o których w hotelu mogę pomarzyć – pralkę, zmywarkę, dużą szafę, lodówkę… „Na dodatek” mieszkam wśród miejscowych mając możliwość codziennej interakcji. Osobiście uważam to rozwiązanie za bardziej komfortowe niż wynajęcie hotelu.

Przyglądając się alternatywnym opcjom noclegowym warto mieć na uwadze, że noclegi często składają się na blisko połowę kosztu całego wyjazdu! Znalezienie tańszej (i wcale nie gorszej) alternatywy może znacznie obniżyć koszty podróży. Najważniejsze, to zmienić sposób myślenia – do komfortowego podróżowania wcale nie trzeba nam luksusowych (i drogich) hoteli!

airbnb
Przykładowy wybór mieszkania na Airbnb.

Przejazdy

Jeśli noclegi składają się na blisko połowę kosztów noclegu, to drugą połowę tworzą przejazdy. Myślę tu zarówno o dotarciu do interesującego nas rejonu, jak i o poruszaniu się w ramach pobytu. Zdarza się wreszcie, że cała podróż jest codziennym przemieszczaniem się z miejsca na miejsce 🙂 O ile nie korzystamy z autostopu lub nie polegamy na sile własnych mięśni (podróż rowerem lub pieszo), to przejazdy mogą najbardziej zrujnować budżet oszczędnego podróżnego.

Moje patenty na obniżenie kosztów podróży? Zacznijmy od dojazdu w interesujące nas miejsce. W obrębie Polski podróżowanie jest jeszcze rozsądnie niedrogie. Tutaj zajmę się sposobami na znalezienie tanich połączeń lotniczych i autobusowych na trasach międzynarodowych.

Samolot -azair

Patentów jest kilka. Najłatwiej skorzystać ze strony azair.eu . Ta darmowa wyszukiwarka połączeń lotniczych jest potężnym narzędziem ułatwiającym pracę, którą kiedyś wykonywałem przez długie godziny siedząc z kartką i długopisem przez monitorem komputera. Porównywałem w ten sposób ceny i możliwości przesiadek tanich linii lotniczych. Azair działa bardzo prosto:

portal azair
Pole wyborów portalu azair.eu

Określamy czy podróż ma być w 2 strony, czy w jedną stronę (1), następnie wybieramy skąd i dokąd chcemy lecieć (2). Zwróćcie uwagę, że możemy tutaj wybrać nie tylko same miasta, ale też całe kraje a nawet rejony. Niepokojąco interesującą opcją jest „take me anywhere…” Przy określeniu kiedy mniej więcej i na ile dni minimum/maximum chcemy lecieć warto być elastycznym. Najdroższe wyloty są zazwyczaj w poniedziałki, a powroty w niedziele. Drogie są tez okolice świąt i wolnych długich weekendów.

Przykład: chcę w czerwcu wziąć tydzień urlopu i polecieć do Włoch. Wybieram cały czerwiec na datach, określam że chcę być na miejscu minimum 5, a maximum 9 dni. Sprawdzam opcje. Wylot może być we wtorek a powrót w poniedziałek, taka opcja może być 2 razy tańsza niż wylot w poniedziałek i powrót w niedzielę.

Zwiększając ilość przesiadek (5) zwiększam ilość możliwości dolotu, ale wydłużam czas podróży i dokładam konieczność wielokrotnego płacenia za bagaż rejestrowany, o ile zabieram taki w podróż. Może wcale nie wyjść taniej, warto używać z rozwagą. Ja w praktyce nie przekraczam przesiadek w liczbie 1.

Samolot – skyscanner

Loty międzykontynentalne sprawdzam na Skyscanner. Jak tam szukam biletu?

Najpierw sprawdzam skąd jest najwięcej opcji dolotu do wybranej części świata. Przykładowo Amerykę Południową obsługuje Madryt, Brazylię Portugalia, Afrykę Francja… Potem trzeba użyć sprytu. Wiemy przykładowo, że najwięcej połączeń lotniczych łączy Madryt z Limą. Nie oznacza to wcale, że takie połączenie będzie najtańsze! Linie lotnicze mają zawarte sojusze i w określonych terminach promują pewne trasy i połączenia. Może się okazać, że połączenie Bruksela -> Madryt -> Lima jest kilkaset złotych tańsze, niż sam odcinek Madryt -> Lima tego samego dnia i u tego samego przewoźnika!

Potem postępuję po kolei:

  1. nie szukam połączeń Warszawa – Lima! Takie zestawienie zawsze będzie ekstremalnie drogie, ze względu na konieczność przesiadki i brak promowania trasy Warszawa – Madryt przez wiodących przewoźników lotniczych
  2. wyszukuję najbardziej oczywiste połączenie: Madryt – Lima. Zapisuję cenę.
  3. wyszukuję połączenia z innych europejskich hubów: najlepszym wyborem będzie Bruksela – Lima, Amsterdam – Lima, Londyn – Lima oraz Monachium – Lima. Porównuję ceny.
  4. odrębnie wyszukuję najtańsze połączenie Warszawa – lotnisko wylotu.
  5. sumujemy cenę właściwego lotu i cenę dolotówki z Warszawy. Ostatecznie wybieramy opcję.

Przykład:

Scyscanner pokazuje mi ceny:

  • Warszawa – Lima 4200 PLN
  • Madryt – Lima 2600 PLN
  • Bruksela – Madryt – Lima 2400 PLN
  • Amsterdam – Lima 2500 PLN
  • Londyn – Lima 2350 PLN
Jak dolecieć do Peru
Porównajcie ceny lotu Warszawa – Lima i Madryt – Lima. Różnica olbrzymia.

Mające te ceny, sprawdzam połączenia Warszawa – Bruksela, Warszawa – Madryt, Warszawa – Amsterdam i Warszawa – Londyn. Wychodzi mi, że z Warszawy najtaniej dolecę do Brukseli (200 PLN z bagażem) i Londynu (300 PLN z bagażem). Po Londynie łatwiej i taniej poruszać się niż po Brukseli, więc ostatecznie kupuję lot Warszawa – Londyn u taniego przewoźnika (Ryanair) i lot Londyn – Lima liniami KLM.

Autobus

Szukając przejazdów autobusowych warto sprawdzić stronę goeuro. Tam znajdziemy większość liczących się przewoźników autobusowych. Poza oczywistym sprawdzeniem podróży tam i z powrotem warto przemyśleć jeszcze jedną opcję. Połączenie sił azair i goeuro do zaplanowania podróży rozpoczynającej się w jednym polskim mieście (np. Krakowie) podróży do określonego kraju (np. Francja, Paryż), a powrotu z innego miasta (np. Francja, Lyon) do innego polskiego miasta (np. Katowic).

Często zdarza się przecież, że tanie bilety lotnicze znajdujmy tylko na lot w jedną stronę. Nie można się wówczas zniechęcać a należy sprawdzić, czy tanio wrócić nie możemy przypadkiem z innego pobliskiego miasta.

Lokalny transport

Będąc już na miejscu, jeśli nie jest to konieczne, świadomie rezygnuję z luksusowych autobusów na rzecz lokalnych busików albo autostopu. W mojej ocenie stanowi znakomity sposób na poznanie miejscowych, zagadywanie o kraj, poznawanie codziennych problemów i pasji tubylców. Czasem taka podróż kończy się zaproszeniem na obiad czy na nocleg…

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jeśli budżet jest mały, przemyślcie… podróż samolotem. W jedno konkretne miejsce. Zwróćcie uwagę że podróżując powoli, wydłużamy czas trwania podróży i paradoksalnie jej koszt. Wydajemy więcej na jedzenie, na noclegi. Z kolei skupiając się na jednym miejscu odejmujemy koszty podróży w obcy kraju. Wynajmując mieszkanie przez Airbnb i mając supermarket za rogiem, stajemy się właściwie autonomiczni i dalszy pobyt jest niemal bezkosztowy.

lokalny transport
Lokalny transport.

Jedzenie

W kwestii jedzenia i oszczędzania na nim nie mam jednoznacznej opinii. Bo z jednej strony stołowanie się każdego dnia w restauracjach może być bardzo drogie. Z drugiej oszczędzając na jedzeniu ryzykujemy zdrowiem a co gorsza odbieramy sobie szansę poznania lokalnej kuchni i lokalnych przysmaków. Wiadomo, w prawie każdym kraju znajdziemy supermarket, Colę i cheesburgera…

Moja recepta? Przede wszystkim rozsądek. Jako że często korzystam z wynajmowanych mieszkań część posiłków gotuję sobie samemu. Ryż i makaron tanie są wszędzie 🙂 Jeśli nocuję w B&B, sprawa śniadania jest załatwiona – wliczone jest zawsze w cenę noclegu. Dodatkowo pozwalam sobie co któryś dzień na wizytę w restauracji. Jestem też fanem street food – tanie przekąski na szybko są w rozmaitej formie popularne na całym świecie. I kto wie czy nie najbardziej „lokalne” i prawdziwe ze wszystkich potraw, jakie mamy szansę zjeść w podróży.

Wejściówki -oszczędzać, nie oszczędzać?

Na koniec o tym, na czym moim zdaniem absolutnie nie warto oszczędzać – wejściówki. To prawda, rezygnacja ze wstępu do muzeum lub na zamek obniży koszty całego wyjazdu. Możemy ograniczyć się do podziwiania tylko fasady budynku i doczytania reszty w internecie. W taki sposób spłycamy jednak nasze doświadczenie. Dobrowolnie rezygnujemy z poznawania tego, co z lokalnej kulturze najcenniejsze, najważniejsze, stanowiące punkt odniesienia. Oglądając tylko fasady, nasza podróż niewiele różni się od uczestnictwa w dobrym slajdowisku w Polsce.

Ktoś powie – co tam zabytki, najważniejsze w podróży są spotkania z ludźmi! Pełna zgoda – dla mnie zwiedzanie zabytków, przemieszczanie się między historycznymi miastami stanowi właśnie doskonały pretekst do spotkań z ludźmi. W autobusie, na dworcu, w kasie biletowej, na ulicy – przemieszczając się zwiększam swoją ekspozycję na ludzi, ułatwiam sobie i im wejście w interakcję. Nie oznacza to rezygnacji ze zwiedzania zabytków. Uważam, że poznając dobrze lokalną kulturę i historię jestem w stanie lepiej zrozumieć lokalną mentalność i w konsekwencji lepiej porozumieć się z ludźmi.

Oczywiście takie podejście nie oznacza bezkrytycznego wchodzenia do każdego muzeum, kupowania każdego, nawet najdroższego biletu. Przed wyjazdem robię uczciwą analizę – które miejsca na pewno chcę zobaczyć, które mogę zobaczyć alternatywnie, które raczej odpuszczam. Potem wpasowuję to w mój budżet. Nigdy jednak nie jest tak, że zaczynam szukać oszczędności właśnie tutaj i decyduję się tylko na darmowe atrakcje. Przeciwnie – na wejściówkach szukam oszczędności na samym końcu, jeśli naprawdę budżet mi się nie spina.

A Wy na czym najbardziej lubicie, a na czym nie cierpicie oszczędzać w podróży?

podróż oszczędzanie blog podróżniczy
W podróży da się oszczędzać!

Photo on Foter.com

Photo on Foter.com


Pomogłem? Zainteresowałem? Doceniasz to, co robię? Podziękuj mi osobiście dołączając do grona fanów na Facebooku - dla Ciebie to jedno kliknięcie, u mnie tyle radości :)

blog podróżniczy okiem miszy

A jeśli jesteś dopiero pierwszy raz na blogu, to najlepiej zacznij od TEJ STRONY

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Jak rozsądnie oszczędzać w podróży?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
B.
Gość

Daję like’a!

Costa Polaca
Gość

Bardzo dobre! Do działu zakwaterowania dorzuciłbym jeszcze parę platform. W Airbnb przemykają różni słabej jakości.
Podobnie, jeżeli chodzi o wyszukiwarki lotów. Mnie np. bardzeij niż Skyscanner pomógło Kiwi, ekstra jest też Kayak. W Skyscannerze pewnych opcji nie wyświetlało – na tych samych trasach.
Niemniej, taktyka działania jest racjonalna i ten azair ciekawy.