Dlaczego warto do Jordanii pojechać latem?

wpis na koniec wiosny

Kiedy najlepiej pojechać do Jordanii? Zacząłem zastanawiać się nad tym pytaniem po analizie statystyk dotyczących ruchu turystycznego w tym kraju. Zdrowy rozsądek podpowiada, że do Jordanii najlepiej pojechać wiosną lub jesienią, gdy temperatury są ciągle wysokie, ale nie ma już upału, a dzień jest ciągle długi. Ja tymczasem uważam, że to latem najlepiej wybrać się oglądać Petrę czy Wadi Rum. Czy ma to odzwierciedlenie w statystykach? Czy latem w Jordanii nie jest zbyt gorąco? Zapraszam do dzisiejszego wpisu.

Jordania – ruch turystyczny

Zacznijmy od wspomnianych statystyk. Kiedy weźmiemy pod uwagę turystów zagranicznych okaże się, że najwięcej pieniędzy zostawiają w Jordanii na wiosnę i jesienią. Jako że ceny wejściówek czy żywności nie zmieniają się radykalnie w zależności od pory roku (hoteli już tak) to przyjąć można, że wiosna i jesień są w Jordanii okresami szczególnie popularnymi wśród turystów zagranicznych.

Jordania turystyka
Wydatki turystów zagranicznych w Jordanii w milionach JD w roku 2018. Opracowanie własne na podstawie danych https://www.mota.gov.jo/Contents/statistics_2018.aspx

Bazując na statystykach i na zdrowym rozsądku uznajmy, że do Jordanii najlepiej pojechać w okolicach kwietnia lub listopada, gdy na pustyni robi się przyjemnie chłodno. Problem polega na tym, że przy takim założeniu dużo w Jordanii może nas ominąć…

Kiedy najlepiej jechać do Jordanii (i dlaczego latem?)

Przechodzimy płynnie do mojej tezy, zgodnie z którą najlepiej do Jordanii pojechać latem. To prawda, latem na pustyni upał może być trudny do zniesienia. Tyle że poza tym czynnikiem warto wziąć pod uwagę szereg innych warunków…

Wąwóz Mujib jest otwarty dla zwiedzających tylko w porze suchej

Wąwóz Mujib wywarł na mnie niesamowite wrażenie i stanowił najbardziej pozytywną niespodziankę podczas wyprawy do Jordanii. Wąwozem poprowadzony jest szlak pieszy w górę rzeki, który prowadzi jej korytem. Podążając za szlakiem, brodzimy w wodzie po kolana, po pas, po szyję… skaczemy, pływamy, ślizgamy się po kamieniach, podciągamy na linach…  Niezapomniana przygoda!

Poziom wody w rzece Mujib pozwala na przebycie szlaku tylko w porze suchej – od kwietnia do października. Przyjeżdżając wczesną wiosną lub późną jesienią nie będziecie mieli możliwości odwiedzenia tego najniżej położonego na świecie rezerwatu.

W lecie na pustyni nie uświadczymy tłumów

Kolejnym obowiązkowym punktem wycieczki do Jordanii jest pustynia Wadi Rum i nocleg pod gwiazdami. Najbardziej popularny pakiet obejmuje zwiedzanie pustyni jeepem w godzinach poobiednich i potem nocleg na pustyni w jurtach. Łatwo zauważyć, że wycieczki nigdy nie startują w samo południe, gdy upał jest rzeczywiście ciężki do wytrzymania. Po godzinie 14:30, czasem 15:00, pierwsze jeepy wyruszają na pustynię. Kolejne fale turystów rozlewają się wśród skał i piasku.

Odszkodowanie za opozniony lot.
Polecam tą firmę w walce o odszkodowanie. Mi realnie pomogli odzyskać pieniądze...

Dobry przewodnik potrafi poprowadzić nas takim szlakiem, by uniknąć tłumów, jednak w szczycie sezonu (wiosna i jesień) jest to zadanie niewykonalne. Auta i ludzie są dosłownie wszędzie, uchwycenie panoramy pustyni, jej dziewiczego piękna, surowej izolacji jest niewykonalne. Na pustyni z sezonie robi się tłoczno i głośno. Do kilku najciekawszych formacji skalnych ustawiają się nawet kolejki!

Jeśli cenicie sobie autentyczne doświadczenia i chcecie zobaczyć pustynię Wadi Rum taką, jaką naprawdę jest: cichą, odosobnioną, rozległą, przytłaczającą – to pojedzcie ją zwiedzać poza sezonem. Latem albo zimą.

… i dzień trwa wystarczająco długo.

Wycieczka zimą ma przynajmniej jedną istotną wadę: szybko robi się ciemno. Siłą rzeczy czas przeznaczony na zwiedzanie pustyni jest okrojony, po zmroku wśród piasków zapada absolutna ciemność i dalsza eksploracja nie jest możliwa. Latem zobaczymy dużo więcej, nie musimy się spieszyć, mamy pustynię tylko dla siebie. Jest czas żeby przystanąć, pomedytować, spokojnie przymierzyć się do zdjęcia i utrwalić sobie w głowie mijane widoki.  A późny zachód słońca zapadnie nam w pamięci na wiele lat.

Latem na pustyni noce są ciepłe

Po intensywnym zwiedzaniu przychodzi czas na nocleg na pustyni w namiotach. Technicznie wygląda to tak, że na piasku rozstawione są całoroczne jurty, namioty o grubych ścianach i solidnym szkielecie. Dobrze zabezpieczają przez piaskiem i insektami, ale zupełnie nie trzymają ciepła. Decydując się na pustynny nocleg wczesną wiosną lub zimą, będziemy potrzebować w nocy wielu koców, a najpewniej i tak skończymy trzęsąc się z zimna.

Co równie ważne, po zapadnięciu zmroku w obozie Beduinów życie wcale nie zamiera – to czas na długie rozmowy przy ognisku, wspólny posiłek, śpiewy, tańce i podziwianie nocnego nieba. Nocą niebo na pustyni mieni się tysiącami, milionami gwiazd. Bardziej wytrwali rozpoznają liczne gwiazdozbiory i dostrzegą Drogę Mleczną. Przy odrobinie umiejętności te niesamowite widoki uda się uchwycić na zdjęciu.

Fotografowanie nocnego nieba to czynność wymagająca czasu, wielokrotnej zmiany ustawień aparatu, prób i błędów. Jest dla mnie oczywistym, że dużo więcej energii i zapału mamy w ciepłą, letnią, bezchmurną noc.

W hotelach i samolotach jest taniej

To nie żadne odkrycie, ale poza sezonem zwiedza się taniej. W hotelach mamy większy wybór, miejsca nie są wyprzedane na wiele dni przed przyjazdem. Daje nam to sporą elastyczność w podróżowaniu, rezerwować możemy z dnia na dzień bez obaw, że zostaną same najgorsze miejscówki bez bieżącej wody, ale za to z karaluchami gratis. Spodobało nam się w Petrze? Wydłużenie pobytu poza sezonem nie będzie stanowiło problemu. Podobnie poziom cen, latem na bookingu znajdziecie sporo wyprzedaży, dochodzących nawet do 50%.

Jak jest z lotami – doświadczenie podpowiada mi, że spece z Ryanaira doskonale wiedzą, kiedy ruch turystyczny jest najbardziej intensywny. Promocji i lotów za grosze spodziewajcie się raczej poza sezonem – czytaj: latem i zimą.

Latem naganiacze w Petrze nie maja siły ani ochoty

Ostatni argument potraktujcie z przymrużeniem oka, aczkolwiek ma on swoje uzasadnienie. Petra to jedyne miejsce w Jordanii, w którym można poczuć się niekomfortowo – sprzedawcy są nachalni, przewodnicy próbują wyłudzić napiwki, wokół roi się od przemęczonych zwierząt ciągnących bryczki z turystami. Szczęśliwie także naganiacze mają swoją wytrzymałość. Latem, gdy ludzi jest zauważalnie mniej, a temperatura staje się trudna do wytrzymania, cały ten tłum ucieka gdzieś w skalne szczeliny i pod namioty w poszukiwaniu cienia. Turyści mają moment oddechu, w którym mogą spokojnie wybrać ścieżkę i przystanąć w interesującym miejscu bez obawy, że znów zostaną zaczepieni przez nachalnego sprzedawcę.

Latem do Jordanii

Wpis pozostawię chyba bez podsumowania. Starałem się przywołać kilka argumentów przemawiających za wyborem miesięcy letnich na zwiedzanie Jordanii. Zdaję sobie jednak sprawę, że ekstremalne upały mogą stanowić barierę nie do przejścia przynajmniej dla części z Was. Ci wszyscy, którym gorąco specjalnie nie przeszkadza, latem w Jordanii mogą nastawić się na autentyczne, wyjątkowe przeżycia.


Pomogłem? Zainteresowałem? Doceniasz to, co robię? Podziękuj mi osobiście dołączając do grona fanów na Facebooku - dla Ciebie to jedno kliknięcie, u mnie tyle radości :)

blog podróżniczy okiem miszy

A jeśli jesteś dopiero pierwszy raz na blogu, to najlepiej zacznij od TEJ STRONY

Tags from the story
,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o