Alternatywne szlaki turystyczne na Sao Miguel, Azory

Salto do Cagarrão

Prawdziwie ekscytująca trasa zaczyna się tak naprawdę dopiero po minięciu pierwszego wodospadu. Oznaczony żółto-czerwonym kolorem szlak odbija mocniej w górę zbocza. Las staje się coraz bardziej dziki, ścieżka zwęża się i co rusz ginie za kolejnym zakrętem. Turysta pokonuje kolejne metry otoczony majestatycznymi, przypominającymi sekwoje drzewami. Pomarańczowo-brązowe wysokie pnie należą do cedrów japońskich nadających trasie wyjątkowego, wręcz magicznego charakteru.

azory trekking
Na szlaku.

Przeciskając się pomiędzy tymi monumentalnymi drzewami trudno uwierzyć, że krajobraz Azorów tworzą dziś gatunki, które rosną na wyspie od niedawna. Większość z rosnących na Azorach roślin sprowadzili przecież osadnicy, wyspy w momencie ich odkrycia pokryte były tylko zaroślami i niewysokimi lasami.

Ukształtowanie terenu zmienia się. Łagodne zbocza ustępują miejsca głębokim wyrwom i stromym dolinom. Na ostatnim odcinku szlaku marszruta staje się na tyle trudna, że dla poprawy bezpieczeństwa nad wyrwami przerzucane są mostki. Im bliżej celu podróży, tym stan mostków gorszy. Jedna z ostatnich przepraw przynosi sporą dawkę adrenaliny. Spróchniałe ze starości, rozklekotane deski trzeszczą pod każdym krokiem turysty. Sytuacji nie poprawia dziurawa i rozpadająca się barierka. Lepiej nie myśleć o konsekwencjach potencjalnego upadku – tej części wyspy zasięg telefonii komórkowej nie obejmuje…

Szlak turystyczny Azory Sao Miguel
Im dalej na szlaku, tym ścieżka robi się bardziej ekstremalna.

Wodospad Salto do Cagarrão znajduje się w głębokiej niecce, na której krawędź doprowadza nas ostatecznie szlak turystyczny. Widok dzikiego, nieujarzmionego wodospadu uparcie przebijającego się przez zieloną gęstwinę jest swoistą manifestacją siły przyrody i zapada na długo w pamięć. Po zejściu po stromych i śliskich metalowych schodkach na dno niecki turysta staje sam na sam z huczącą wodą wodospadu. Wszechobecna wilgoć i zapadający powoli zmierzch potęgują uczucie chłodu, tak rzadkie na Azorach bez względu na porę roku. Czas wracać.

Wodospad Salto do Cagarrão Azory
Cel wycieczki: Wodospad Salto do Cagarrão

Aldeia do Sanguinho

Droga powrotna prowadzi w większej części po własnych śladach. Chcąc wymknąć się monotonii zdecydowanie warto wybrać okrężną trasę przez wioskę Aldeia do Sanguinho. Jest to miejsce przedziwne i budzące uczucie niesprecyzowanego niepokoju. Oto tuż po wyjściu z gęstwiny lasu, na szerokiej polanie oczom turysty ukazuje się kilka rzędów stosunkowo zadbanych kamiennych domów ustawionych przy brukowanych uliczkach.

Azory Aldeia do Sanguinho
Tejemnicza wioska Aldeia do Sanguinho.

Równo przystrzyżone żywopłoty, bujne palmy opierające się niemal o ściany domów i szmer wody z fontanny tworzą początkowo przyjemny obraz. Do świadomości piechura zaczyna jedna docierać ta myśl – w całej wiosce nie ma ani jednego człowieka, panuje tu absolutna cisza. Co ciekawsze, na murkach domów widać dopalające się jeszcze świeczki i lampiony, dające świadectwo całkiem niedawnej obecności ludzi. Gdzie poszli? Co działo się tu jeszcze kilka godzin lub dni temu?

Jedyny obecnie mieszkaniec wioski – leniwy kot raczej nie udzieli odpowiedzi na to nurtujące pytanie. Niespiesznym krokiem odprowadzi turystę na skraj wioski jakby wskazując dalszą drogę, obliże łapę i zawróci pilnować spokoju tajemniczej Aldeia do Sanguinho.

Azory Aldeia do Sanguinho
Miau.

3.Lagoa do Fogo, wokół jeziora

(brak oficjalnego szlaku, czas przejścia: 4h , dystans: około 14km , trudność: łatwy)

Polecam tą firmę w walce o odszkodowanie. Mi realnie pomogli odzyskać pieniądze.
Odszkodowanie za opóźniony lot.

Lagoa do Fogo to obowiązkowy punkt wizyty każdego turysty odwiedzającego wyspę Sao Miguel. Zastanawiać może dlaczego umieściłem to miejsce na liście alternatywnych szlaków turystycznych na Azorach – przecież każdego dnia docierają tu „tłumy”* turystów. Prawda to i nieprawda. Owszem, w okolice jeziora Lagoa do Fogo codziennie przyjeżdża kilka setek turystów. Jak na Azory to bardzo dużo. Prawie żaden z nich nie dotrze jednak nad samo jezioro, zadowalając się zrobieniem pamiątkowego zdjęcia z położonego kilkadziesiąt metrów powyżej punktu widokowego.

Punkt widokowy wyznaczono tuż przy szosie, zaraz obok parkingu. Trzeba uczciwie przyznać, panorama rozciągająca się z Miradouro da Lagoa do Fogo jest nieprawdopodobna. Jeden z piękniejszych widoków, jakie miałem przyjemność oglądać w życiu, śmiało konkurujący o palmę pierwszeństwa ze słynnym Sete Cidades. Na tym jednak atrakcje w okolicy Lagoa do Fogo wcale się nie kończą.

Lagoa do Fogo
Lagoa do Fogo widziana z punktu widokowego na szczycie kaldery.

Kilka metrów poniżej wydeptanej skarpy, na której tłoczą się turyści trzymający w spoconych dłoniach aparaty fotograficzne wypatrzeć można wąziutką ścieżkę. Podążając za nią wzrokiem dostrzeżemy, że stromą i krętą trasą prowadzi aż na sam dół krateru, który zalała Lagoa do Fogo i przechodzi tam płynnie w kamienistą plażę. Ścieżka nie jest w żaden sposób oznaczona ale od miejscowych wiem, że jest zwyczajowo wykorzystywana do zejścia nad jezioro. Podążając ścieżką nie łamiemy prawa i nie niszczymy przyrody. W tym spostrzeżeniu upewnia niewielka drabinka, którą zainstalowano przy samym zejściu na plażę, a która ewidentnie ma ułatwić turystom osiągnięcie poziomu tafli jeziora.

Lagoa do Fogo plaża
Kamienista plaża Lagoa do Fogo.

Bezludne plaże, drapieżne mewy

Po osiągnięciu poziomu jeziora trafiamy niemal natychmiast na jedną z wielu kamienistych plaż. Ci bardziej leniwi zadowolą się pewnie zaliczeniem pierwszego etapu wycieczki i zrzucą plecak by zanurzyć stopy w przyjemnie letniej wodzie. Po przeciwnej stronie jeziora majestatyczne strome skały na zielono odcinają się od szarobłękitnej tafli jeziora. W oddali narasta krzyk mew zwielokrotniony echem. Odgłosy cywilizacji są z tego miejsca nieuchwytne.

Trekking Lagoa do Fogo
Krótka chwila relaksu.

My jednak po krótkiej przerwie wędrujemy dalej. Mniej lub bardziej widoczna ścieżka prowadzi niemal przy samym brzegu jeziora i ginie za zakrętem cypla. Kolejna zatoka jest jeszcze spokojniejsza – docierają do niej nieliczni. To dobry moment na zanotowanie niespotykanej przejrzystości i czystości wód jeziora, która przybiera różną barwę w zależności od pory dnia i oświetlenia.

Lagoa do Fogo Azory
Niesamowite kolory.

Po minięciu drugiego cypla wychodzimy na otwartą przestrzeń, po obu stronach mając wody laguny. Mniejsze jeziorko po lewej stronie jest sanktuarium ptactwa, zwłaszcza mew, które późną wiosną setkami zlatują się nad Lagoa do Fogo by założyć gniazda i wychować młode. Nierozważny turysta może bardzo łatwo pójść o jeden krok za daleko i wkroczyć na teren gniazdowania.

Mewy stają się wtedy zaskakująco agresywne: pikują z wysokości z głośnym krzykiem by zawrócić dosłownie kilka centymetrów nad głową. Co bardziej zuchwałe usiłują trafić człowieka… guanem! Mocno łopoczą skrzydłami. Im bliżej, tym bardziej ataki ptaków nasilają się. Wydaje się, że każdy kolejny atak skończy się atakiem dziobem lub szponami. Kilkanaście wściekle atakujących ptaków może przepłoszyć każdego drapieżnika, tym bardziej człowieka. Można założyć, że późną wiosną szlak jest właściwie zamknięty dla ludzi. Ptaki są do tego stopnia zdeterminowane, by bronić swego potomstwa, że oficjalne ostrzeżenie przed nimi znajdziemy na stronie portugalskiej poświęconej pieszym wycieczkom po Azorach TUTAJ.

Azory trekking laguny
Poboczna laguna jest miejsce gniazdowania mew. Późną wiosną, w okresie wylęgu młodych, lepiej nie niepokoić ptaków.

Kontynuacja szlaku

Po minięciu płytkiego jeziorka po lewej teren staje się monotonny, co wcale nie oznacza nudny. Turysta pokonuje kolejne zatoczki, odkrywa kolejne puste plaże mając za plecami strome skały pokryte bujną roślinnością. Mając do dyspozycji cały dzień można pokusić się o okrążenie całego jeziora i zakończenie trasy w punkcie wyjścia: w Miradouro da Lagoa do Fogo.

Laguna Azory szlaki
Powrót do punktu wyjścia.

Azory trekking

Mam nadzieję, że tym artykułem zachęciłem przynajmniej część z Was do rozważenia Azorów pod kątem pieszych wędrówek. Niewątpliwym atutem tych portugalskich wysp jest możliwość uprawiania turystyki pieszej przez cały rok. Jestem przekonany, że popularność Azorów jako raju dla piechurów i wycieczkowiczów będzie rosła. A jako że najciekawsze szlaki to te jeszcze niewydeptane, warto pospieszyć się z wizytą na wyspie Sao Miguel!

 

*”tłumy” turystów na Azorach to nie te same tłumy, jakie znamy z europejskich ulic. Na Azorach tłumem jest grupka kilkunastu osób stojących w niewielkiej odległości od siebie.



Pomogłem? Zainteresowałem? Doceniasz to, co robię? Podziękuj mi osobiście dołączając do grona fanów na Facebooku - dla Ciebie to jedno kliknięcie, u mnie tyle radości :)

blog podróżniczy okiem miszy

A jeśli jesteś dopiero pierwszy raz na blogu, to najlepiej zacznij od TEJ STRONY

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MiszaJagoda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jagoda
Gość

Pięknie! Zakochałam się w tych widokach!

Jagoda
Gość

Zakochałam się w tych widokach od pierwszego wejrzenia!
Cudnie:)