Subscribe

Obserwacja wielorybów – bezkrwawe safari na Azorach. Whale watching – porady i praktyczny przewodnik

2024-04-04

Azory kontra Islandia – dlaczego to właśnie tu?

Islandia zwykle pojawia się jako pierwszy trop, gdy mowa o oglądaniu wielorybów, ale w zestawieniach podróżniczych Azory systematycznie ją wyprzedzają. CNN Travel uznało archipelag za czołowe miejsce na świecie do spotkania z płetwalem błękitnym – i nie jest to marketingowy slogan. Wody wokół dziewięciu portugalskich wysp są cieplejsze, sezon dłuższy, a ceny wycieczek wyraźnie niższe. Do tego wulkaniczne wybrzeża i zielone wnętrza wysp tworzą scenerię, której trudno szukać gdzie indziej. Dla Polaków to także krótszy lot – bezpośrednio z kilku europejskich przesiadek, a od wiosny do jesieni nawet bez kombinowania z wieloma liniami.

Kalendarz morskich olbrzymów: kiedy wypatrywać konkretne gatunki?

Pytanie o najlepszy miesiąc na obserwację wielorybów wraca jak bumerang. Odpowiedź brzmi: zależy, kogo chcesz zobaczyć. Sezon rusza w marcu, gdy do bogatych w tlen i plankton wód Azorów zbliżają się płetwale błękitne i finwale. Szczyt ich obecności przypada na kwiecień i maj – wtedy prawdopodobieństwo zobaczenia największego zwierzęcia na Ziemi jest najwyższe. Czerwiec i lipiec to czas kaszalotów, które żerują w głębszych kanionach między wyspami. Od sierpnia do października dołącza sejwal, a także spora liczba delfinów zwyczajnych i plamistych. Nawet poza główną migracją, między listopadem a marcem, stałą atrakcją pozostają delfiny butlonose, Risso oraz czasem żółwie morskie. Mówiąc w skrócie: na Azorach nie ma miesiąca bez szansy na emocjonujący rejs.

Kogo spotkasz na oceanie? Od płetwala błękitnego po delfiny Risso

Różnorodność gatunków potrafi zaskoczyć nawet wytrawnych obserwatorów. W ciągu roku w wodach archipelagu odnotowuje się około 25 gatunków waleni – od wspomnianego płetwala błękitnego, przez długopłetwe grindwale, po rzadziej widywane butlonosy wielorybie. Kaszaloty to osobny rozdział: samice z młodymi zostają tu często na dłużej, a samce pojawiają się nieregularnie. Delfiny towarzyszą łodziom niemal zawsze. Oprócz pospolitych delfinów zwyczajnych i butlonosych wypatrzysz również delfiny Risso z charakterystycznymi bliznami na ciele. Jeśli masz szczęście, w oddali mignie żaglica lub płaszczka, a przy brzegu wynurzy się żółw karetta. Żaden doświadczony operator nie obiecuje „gwarancji wieloryba”, ale brak spotkania zdarza się rzadko – statystyki w szczycie sezonu przekraczają 90%.

Jak wygląda rejs krok po kroku? Od lądowego punktu do morskiej przygody

Typowa wyprawa startuje wcześnie rano, kiedy morze jest najspokojniejsze. Najpierw działa zespół na lądzie: na przybrzeżnych wzgórzach rozmieszczono wieże obserwacyjne, tzw. vigia. Przez lornetki i teleskopy wypatruje się z nich charakterystycznych fontann wody – oddechów wielorybów. Obserwator przez radio naprowadza kapitana w rejon, gdzie pojawiły się ssaki. Ty wsiadasz na pokład półsztywnej łodzi RIB lub katamaranu, dostajesz kamizelkę i – po krótkim instruktażu – ruszacie. Kapitan podpływa powoli, od tyłu lub z boku, nigdy nie przecinając toru ruchu zwierząt. Silnik przechodzi na wolne obroty, a czasem gaśnie. Wtedy, jeśli grupa zachowa ciszę, słychać potężne wydechy. Dystans utrzymuje się zgodnie z kodeksem (minimum 50 m od wielorybów, 30 m od delfinów), chyba że delfiny same podpłyną bliżej. Całość trwa zwykle 2,5–3 godziny, ale zdarzają się rejsy dłuższe, dedykowane fotografom.

Wybór operatora i zasady odpowiedzialnego whale watchingu

Nie każda firma działa z szacunkiem do natury. Wyspy wymagają od operatorów koncesji i przestrzegania przepisów regionalnych, wzorowanych na międzynarodowym kodeksie obserwacji waleni. Przed rezerwacją sprawdź, czy biuro widnieje na liście podmiotów rekomendowanych przez Azores Tourism Board i czy ma logo programu „Responsible Whale Watching”. Unikaj ofert goniących za każdym stadem na pełnym gazie – to nie tylko płoszy zwierzęta, ale też jest niebezpieczne. Dobre biura, jak Pico Sport, Futurismo czy Terra Azul, zatrudniają biologów morskich lub wyszkolonych przewodników. Bezpieczeństwo dzieci: większość operatorów przyjmuje maluchy od 4. roku życia, a na większych katamaranach nawet od 2 lat, zawsze w kamizelkach ratunkowych. Osoby z problemami kręgosłupa powinny wybierać katamaran, nie łódź typu RIB – wstrząsy na fali potrafią być mocne.

Przygotowanie i koszty: co spakować, ile zapłacisz?

Podstawę stanowi ubiór na cebulkę. Nawet w słoneczny poranek na otwartym morzu wieje, a temperatura bywa o kilka stopni niższa niż na lądzie. Spakuj wiatrówkę lub softshell, polar, czapkę z daszkiem i koniecznie krem z filtrem UV – woda odbija promienie. Przyda się szalik lub komin osłaniający twarz przed bryzą. Dobrym ruchem jest termos z ciepłą herbatą i przekąska (suchy prowiant), bo na małych łodziach nie ma bufetu. Aparat z teleobiektywem albo lornetka to sprzęt obowiązkowy, ale lekkie modele, bo miejsca na pokładzie jest mało. Ceny za około 3-godzinną wycieczkę oscylują w granicach 40–60 EUR od osoby. Niekiedy taniej wychodzi pakiet obejmujący dwie wyprawy (np. o wschodzie słońca i przedpołudniową). Płatność często możliwa na miejscu, ale w sezonie miejscówki znikają błyskawicznie – rezerwuj z tygodniowym wyprzedzeniem. W razie niepogody biuro odwołuje rejs i zwraca pieniądze lub proponuje inny termin. Sporo punktów startowych oferuje bezpłatny odbiór z hotelu w promieniu kilku kilometrów, co ułatwia życie, bo mariny nie zawsze leżą przy głównych drogach.

Czy rejs gwarantuje zobaczenie wieloryba?

Nikt nie daje 100% pewności – to dzikie zwierzęta. Statystyki w szczycie sezonu, od kwietnia do października, sięgają jednak 90–95% dla delfinów i 70–80% dla dużych wielorybów. Jeśli nic się nie trafi, renomowani operatorzy proponują powtórny rejs za darmo lub po obniżonej cenie.

Która wyspa jest najlepszą bazą do whale watchingu?

Pico i Faial – tam działa system lądowych wież obserwacyjnych vigia, a wypuszczanie łodzi poprzedza wypatrzenie zwierząt przez lornetki. Sao Miguel to solidna baza z wieloma biurami i łatwym dojazdem z lotniska. Na Terceirze i Graciosie organizuje się mniej wypraw, ale są kameralne.

Ile czasu spędza się na morzu?

Standardowy rejs trwa 2,5–3 godziny. Większość wypływa wcześnie rano (7:00–9:00), gdy fala jest mniejsza. Niektóre firmy oferują wyprawy o wschodzie słońca, dedykowane fotografom, które potrafią być dłuższe nawet o godzinę.

Czy wycieczka nadaje się dla rodzin z dziećmi?

Tak, pod warunkiem trzymania się wytycznych operatora. Większość przyjmuje dzieci od 4. roku życia na pontonach RIB i od 2 lat na katamaranach. Kamizelki ratunkowe są obowiązkowe. Dziecko musi swobodnie siedzieć i nie panikować w hałasie – silniki bywają głośne.

Podobne wpisy

Determined woman throws darts at target for concept of business success and achieving set goals