Kobiety, wino i śpiew… w Iranie

Kobiety, wino i śpiew… w Iranie

Artykuł ten jest kontynuacją rozważań na temat wolności obywatelskich w Iranie. Pierwszą część znajdziecie TUTAJ: Iran – konserwatywne piekło, gorąco zapraszam bo warto!

Kobiety w Iranie

Temat jest co najmniej niejednoznaczny, choć skojarzenia wszyscy mamy chyba dość podobne. Zamknięte w domach, odziane w burki kobiety, którym nie wolno odezwać się do obcego mężczyzny. W teorii sporo w tym prawdy, w praktyce rzecz ma się zupełnie inaczej. Nie tak dawno przez zachodnie media przetoczyła się historia dziewczyny, która została skazana na rok więzienia za próbę wejścia na halę sportową, gdzie irańska reprezentacja miała rozegrać mecz siatkówki. Więcej szczegółów tutaj.

Faktycznie, część obszarów życia publicznego jest dla kobiet w Iranie zamknięta. Uczestnictwo w wydarzeniach sportowych, gdzie gra reprezentacja mężczyzn, uważane jest przez ajatollahów za niemoralne i tym samym zakazane. Podobnie zabronione jest kobietom wchodzenie do wydzielonych części kafejek (siedzą tam mężczyźni paląc fajki wodne lub popijając herbatę), w meczetach od zawsze obowiązywała segregacja płci.

Na pozór identycznie rzecz ma się z metrem – w każdym składzie są wagony z napisem „ONLY FOR WOMEN”.  Tutaj jednak sytuacja nie jest tak oczywista. To kobiety mają prawo jechać w dowolnym wagonie metra, mężczyźni mają zakaz wchodzenia do wagonów dla kobiet. Taki zakaz ma na celu ochronę kobiet przed olbrzymim ściskiem panującym w teherańskim metrze, zapewniać intymność i spokój. Jeśli ktoś jest dyskryminowany takim zakazem, to tylko mężczyźni 😉

Iran kobiety
Piknik.

Całkowicie nieprawdziwym jest natomiast przekonanie o izolacji intelektualnej i zawodowej kobiet w Iranie. 70% studentów na irańskich uniwersytetach stanowią kobiety, mogą one czynnie brać udział w życiu zawodowym i publicznym. Zupełnie niedawno Marzieh Afcham, dotychczasowa rzeczniczka irańskiego MSZ, została pierwszą kobietą ambasadorem Iranu od rewolucji islamskiej 1979 roku. Przydzielono jej placówkę w Malezji.

Wracając jeszcze na chwilę do sportu, kobiety jak najbardziej mają prawo uprawiać sport. W parkach grupki dziewczyn w różnym wieku publicznie ćwiczą aerobik. Widok dziewczyny uprawiającej jogging też nie budzi niczyjego zdziwienia.

Iran kobiety
Aerobik w burkach. Takie rzeczy tylko w Iranie.

Jak wygląda kwestia kontaktów damsko-męskich w Iranie? Do niedawna był to temat tabu. Okazywanie uczuć w miejscach publicznych było absolutnie zabronione, kobiety miały prawo przebywać tylko z mężczyznami będącymi ich krewnymi. Takie podejście wciąż pokutuje u bardziej konserwatywnych Irańczyków, jednak sytuacja w tej kwestii zaczyna się zmieniać, Na ulicach zauważymy pary idące za rękę. Zupełnie normalny jest też widok kobiet bez asysty mężczyzn spędzających miło czas na pikniku w parku.

Iran kobiety
Widok idących za rękę par przestaje dziwić w Iranie.

Wszystko , o czym do teraz napisałem, trzeba czytać w kontekście zwyczajów danej rodziny. Niestety, w konserwatywnym domu dziewczyna zwyczajnie nie dostanie zgody na pójście na studia czy do pracy, bez względu na oficjalnie przysługujące jej prawa. Szczęśliwie świadomość praw kobiet coraz mocniej przebija się w debacie publicznej w Iranie. Stwarza to nadzieję, że kolejne pokolenia dziewcząt będą coraz bardziej zorientowane w swych prawach i asertywne, aby je egzekwować.

Wino (i inne alkohole)

Formalnie alkohol w Iranie nie istnieje. Alkoholu nie można kupić w żadnym sklepie, a za picie (nie tylko w miejscu publicznym, ale w ogóle) grożą surowe kary. Nieszczęśnik przyłapany na piciu alkoholu po raz pierwszy otrzyma 80 batów. Drugi raz – znów baty. Za trzecim razem wyrokiem jest kara śmierci. Ostatni taki wyrok zasądzono w 2012 roku. Na szczęście dla skazanego, najwyższego wymiaru kary można uniknąć po okazaniu skruchy.

Tyle teoria. Od opisanej wyżej rzeczywistości obowiązuje szereg wyjątków. Po pierwsze, zakaz nie obejmuje członków chrześcijańskich mniejszości. Wprawdzie produkcja i handel alkoholem są zakazane, jednak władze przymykają oko na przypadki spożywania wina przez chrześcijan. Ma to logiczne uzasadnienie, w świecie chrześcijańskim wino jest napojem rytualnym, mającym zasadnicze znaczenie w odprawianych nabożeństwach.

Chrześcijanie stanowią w Iranie zaledwie 0,15% społeczeństwa. Tymczasem władze Iranu szacują, że każdego roku do tego kraju trafia z przemytu 60-80 milionów litrów alkoholu. Policja konfiskuje rocznie jedynie 20 milionów litrów. Czyżby tak mała diaspora miała odpowiadać na popyt sięgający efektywnie 40-60 milionów litrów rocznie? Policzmy. 0,15% społeczeństwa w Iranie to około 110 000 ludzi. Proste obliczenia dają nam 545 litrów alkoholu rocznie na głowę chrześcijanina! Niemożliwe.

Iran
Piwo w Iranie – tylko bezalkoholowe.

Intuicja nas nie zawodzi, alkoholizm jest problemem także wśród muzułmańskiej części Irańczyków. Szacuje się, że nawet 1 milion osób w tym 77 milionowym kraju ma problem z alkoholem. Do niedawna ukrywany problem stał się na tyle poważny, że władze postanowiły oficjalnie uznać występowanie alkoholizmu w Iranie. Pod koniec 2013 roku w kraju ajatollahów otwarto pierwsze centrum detoksykacyjne dla alkoholików. Do końca 2016 roku ma powstać 160 takich ośrodków. Brzmi niesamowicie w państwie, gdzie za picie grozi kara śmierci!

Jak sprawa alkoholu wygląda w praktyce? Podczas 5 tygodni, jakie spędziłem w Iranie, raz zostałem zaproszony na zakrapianą alkoholem imprezę. Bardziej od samej wódki, którą Irańczycy wypijali z kieliszka na dwa razy, lub rozcieńczając ją z colą, interesowało mnie jej pochodzenie. Skąd bierze się fizycznie alkohol w kraju ajatollahów? Znakomita większość przemytu pochodzi w Iranie z sąsiedniego Kurdystanu (zwłaszcza irakijskiego). Zdarzają się też butelki Smirnoff, jednoznacznie wskazujące kraj pochodzenia.

Jako że alkohol w Iranie jest produktem wybitnie luksusowym, jego cena przekracza granice zdrowego rozsądku. Miejcie to na uwadze, gdy irański gospodarz poczęstuje Was pochodzącą z importu, dla Was zwykłą, wódką. Ci, których nie stać na produkt przemycany, radzą sobie jeszcze w inny sposób. Podobnie jak w Polsce, tak w Iranie kwitnie produkcja alkoholu domowymi sposobami. Najpopularniejszy jest 45% arak.

I pomyśleć, że historia popularnego na całym świecie winnego szczepu Shiraz zaczynęła się na Środkowym Wschodzie, w mieście Shiraz (leży na południowym zachodzie dzisiejszego Iranu), skąd szczep przywędrował do Doliny Rodanu.

@Grzesiek poprawił mnie w komentarzach. Irańskie pochodzenie wina Shiraz to tylko legenda, która nie została potwierdzona badaniami DNA. Szczep Shiraz pochodzi w Francji.

Iran
Shiraz. Made in Iran.

Zakaz śpiewania dla kobiet (i nie tylko)

To chyba najbardziej absurdalny zakaz obowiązujący w Iranie. Zgodnie z wykładnią znawców islamu, śpiew kobiet, granie na instrumentach w ogóle, a także wykonywanie muzyki w telewizji przez kobiety jest sprzeczne z nakazami religii. Oznacza to, że w telewizji irańskiej nie wysłuchamy koncertu, w bajkach dla dzieci nie ma piosenek przy akompaniamencie instrumentów. Spore grono ludzi odrzuca ten zakaz i w ramach protestu zbiera się na nielegalnych zgromadzeniach. Starsi wykonują tradycyjne pieśni irańskie (bez instrumentów!), młodsi klaszczą lub akompaniują, dołączając się do śpiewu. Niestety, często zgromadzenia te są przerywane przez policję…

52 sekunda filmu – przyjeżdża policja religijna, śpiewający starszy mężczyzna musi przestać. Ludzie szybko się rozchodzą. Jego młodszy towarzysz, który siedzi po lewej stronie i który śpiewał wcześniej, zostaje zabrany na komisariat i wypuszczony po kilku godzinach. Formalnym zarzutem był stan nietrzeźwości mężczyzn. Nie mi to oceniać.

Iran, nie taki straszny jak go malują

Na tym kończą się moje rozważania na temat swobód obywatelskich w Iranie, podejścia do kwestii obyczajowych i etycznych. Mam nadzieję, że po przeczytaniu obu odcinków Wasza świadomość irańskich realiów wzrosła i sami będziecie w stanie wyrobić sobie zdanie na temat tego „strasznego Iranu”.

Literatura

Wybierasz się do Iranu? Koniecznie zaopatrz się w najlepszą moim zdaniem mapę wydawnictwa Reise KnowHow. Przed wyjazdem warto przeczytać także dobry przewodnik po Iranie. Ciężko pobić wydawnictwo Lonely Planet.

Jeśli chodzi o książki przybliżające realia życia w kraju ajatollahów, to obowiązkowo! trzeba przeczytać dwie pozycje, obie poruszające:

  1. „Między światami. Moje życie i niewola w Iranie” Roxany Saberi
  2. „Listy do mojego oprawcy”, Asadi Huszang,

Wpis powstał we współpracy z kobieceporady.pl


Pomogłem? Zainteresowałem? Doceniasz to, co robię? Podziękuj mi osobiście dołączając do grona fanów na Facebooku - dla Ciebie to jedno kliknięcie, u mnie tyle radości :)

blog podróżniczy okiem miszy

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Kobiety, wino i śpiew… w Iranie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Grzesiek
Gość

Niestety co do wina to jest to błędna informacja, że szczep Shiraz pochodzi z Iranu. Wszystkie badania naukowe to obaliły. Potwierdziły wręcz, że jest to szczep z czasów nowożytnych z Francji.
Pozdrawiam

Blog Oznonee
Gość

Myślę, że czasem takie restrykcyjne przepisy alkoholowe przydałyby się także w naszym kraju… Lub dla pewnych jednostek 😉 pić trzeba potrafić.

Dorota
Gość

A dużo spotkałeś Irańczyków mówiących z nostalgią o czasach Pahlaviego? Właśnie to „pokolenie” przeżywających młodość w tamtym czasach jest najciekawsze socjologicznie…

elfu
Gość

Swietny wpis:)

wpDiscuz